Brunetka Books Recenzuje

sobota, 24 stycznia 2026

"Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem" Mikołaj Marcela

Autor: Mikołaj Marcela 

Tytuł: Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem 

Kategoria: Zdrowie

Wydawnictwo: Znak

Premiera: 14.01.2026

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Ta książka to zdecydowanie coś więcej niż kolejny poradnik o diecie! 📖

Od pierwszych stron uderza swoim bezpośrednim i szczerym tonem. To nie jest suchy wykład, ale pełna osobistych doświadczeń rozmowa z autorem, który sam przeszedł długą drogę – schudł 70 kilogramów i od trzynastu lat utrzymuje efekty. Jego główna teza? Kluczem nie jest ciągłe zastanawianie się, co jeść, lecz odkrycie, jak jeść, wprowadzając do kuchni… zbawienną monotonię.

Choć to poradnik, czyta się go momentami jak inspirującą opowieść o zmianie. Głównym "bohaterem" jest tu sam autor i jego przemiana. Śledzenie jego osobistej historii dodaje całej książce autentyczności i wiarygodności. Nie znajdziesz tu jednak typowej fabuły z punktem kulminacyjnym. Strukturę książki tworzy logiczne prowadzenie czytelnika od diagnozy problemów (np. wpływ przemysłu spożywczego) po konkretne rozwiązania.

Emocje, jakie towarzyszą lekturze, to przede wszystkim ulga i motywacja. Ulga, że nie trzeba być perfekcjonistą, a wystarczająco dobra zmiana jest w zasięgu ręki. I motywacja, by w końcu przestać komplikować sobie życie w kuchni.

Styl Mikołaja Marceli jest niezwykle przystępny. Język jest prosty, a złożone kwestie (np. nawiązania do badań naukowych) tłumaczy w przejrzysty sposób. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

🎯 Dla kogo jest ta książka?

To idealna pozycja dla Ciebie, jeśli:

✅️ Czujesz przytłoczenie codziennym planowaniem posiłków.
✅️ Masz dość skomplikowanych diet i szukasz trwałej, prostej zmiany.
✅️Chcesz zacząć jeść zdrowiej, ale nie chcesz spędzać godzin w kuchni.
✅️Szukasz praktycznych rozwiązań opartych na osobistym doświadczeniu, a nie tylko teorii.

Może nie do końca trafi do osób, które w gotowaniu cenią sobie przede wszystkim kreatywność, różnorodność i eksperymenty, ponieważ filozofia "zbawiennej monotonii" jest ich przeciwieństwem.

"Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem" to jak rozmowa z mądrym przyjacielem, który podpowiada, jak odpuścić i znaleźć prostszą drogę do zdrowia. To książka, która zdejmuje z barków presję bycia idealnym i daje realne narzędzia do zmiany.

Moja ocena: 7/10 🌟

Praktyczna, motywująca i autentyczna. Jeden punkt mniej za momentami odczuwalne powtórzenia.


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz książki. 

"Schron" Marcel Moss

Autor: Marcel Moss 

Tytuł: Schron.  Tom 3

Cykl: seria z komisarzem Samborem Malczewskim

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 28.01.2026

Ilość stron: 384

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

📍RECENZJA PRZEDPREMIEROWA📍

#współpracareklamowa z FILIA Mroczna Strona  Wydawnictwo FILIA 
Marcel Moss 

📍Premiera: 28.01.2026 

📖 Gdy nad wioską szaleje „czarcie wesele”, a w lesie kryje się stary schron... 🕯️

Nad Runowem przechodzi potężna burza, a miejscowi szepczą o słowiańskim „czarcim weselu” – momencie, gdy demony na niebie mają zsyłać obłęd i śmierć. Ten mroczny, ludowy klimat od pierwszej strony tworzy niepowtarzalną, gęstą atmosferę niepokoju. To nie jest kryminał, który czyta się dla relaksu. To doświadczenie, które wciąga w wir mrocznych sekretów małej społeczności.

 Fabuła jest  pełna zwrotów i mrocznych tajemnic. Akcja rusza błyskawicznie. Już następnego dnia komisarz Sambor Malczewski ze swoim psem, Terrorem, znajduje w powojennym schronie szczątki rodziny zaginionej dwadzieścia lat wcześniej. To odkrycie to tylko początek. Fabuła splata przeszłość z teraźniejszością, a w wiosce dochodzi do kolejnych zbrodni. Historia jest złożona, wielowątkowa, a wszystkie puzzle stopniowo układają się w przerażającą i logiczną całość. Nie ma tu miejsca na nudę – zagadka trzyma w napięciu aż do ostatnich stron.

Komisarz Sambor Malczewski to typowy przedstawiciel gatunku – obciążony bagażem przeszłości, ale zdeterminowany. Jego relacja z psem Terrorem jest   jednym  z najwdzięczniejszych i najbardziej autentycznych elementów książki. To właśnie Terror często dodaje serca tej mrocznej opowieści. Pozostali bohaterowie, zarówno ci podejrzani, jak i przerażeni mieszkańcy Runowa, budują świat, w którym każdy może coś ukrywać. Emocje, które wywołuje ta historia, są intensywne: od niepokoju, przez strach, po prawdziwą grozę.

Tempo akcji jest niemal idealne – zaczyna się mocnym uderzeniem, potem pozwala na chwilę oddechu, by za chwilę znów zaskoczyć. Styl pisania Marcela Mossa jest bezpośredni i sugestywny. Autor nie owija w bawełnę, a opisy zbrodni bywają bardzo szczegółowe i brutalne. To zdecydowanie nie jest książka dla osób o słabych nerwach lub wrażliwym żołądku. Epizody z drastycznymi opisami służą jednak uwypukleniu zła i cierpienia, które są centralnymi tematami powieści.

🎯 Dla kogo jest „Schron”?

Ta książka NIE jest dla każdego. Spodoba się przede wszystkim:

📍Miłośnikom mrocznych, brutalnych thrillerów i kryminałów psychologicznych.
📍 Czytelnikom, którzy nie boją się drastycznych opisów i lubią, gdy napięcie sięga zenitu.
📍Fanom serii o komisarzu Malczewskim, ale  też nowicjuszom.  Tom trzeci można czytać jako osobne dzieło, choć zachęca do sięgnięcia po poprzednie części.
📍Osobom ceniącym nieoczywiste zagadki, słowiański folklor w tle i klimatyczne, przygnębiające lokalizacje.

„Schron” to porządny, mroczny thriller, który celowo epatuje złem, by wywołać u czytelnika silne reakcje. Jest wciągający, dobrze skonstruowany i zapada w pamięć. Nie jest to jednak przyjemna lektura na jeden wieczór – to intensywna podróż w głąb ludzkiej natury.

Moja ocena: 8/10 ⭐

Dla mnie to solidna, mocna pozycja w gatunku, która jednak przez swoją bezkompromisową brutalność momentami odbierała przyjemność z czytania.

A jakie Wy macie nastawienie do tak drastycznie opisanych zbrodni w thrillerach? Lubicie, gdy autor nie zostawia wiele dla wyobraźni, czy wolicie delikatniejsze sugestie? 🤔

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

"Nie czekaj na życie po śmierci" Matt Fraser

Autor: Matt Fraser 

Tytuł: Nie czekaj na życie po śmierci 

Tytuł oryginału: Don't Wait Till You're Dead

Kategoria: Ezoteryka

Wydawnictwo: Illuminatio 

Premiera: 14.01.2026

Ilość stron: 296

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Przychodzę do was z recenzją, która mocno poruszyła moje emocje. To nie jest zwykła książka – to duchowa podróż, po której świat wygląda trochę inaczej. Mowa o „Nie czekaj na życie po śmierci” Matta Frasera.

Gdy wzięłam tę książkę do ręki, spodziewałam się kolejnego poradnika o rozwoju osobistym. Już po kilku stronach zrozumiałam, że to coś głębszego. Matt Fraser, znany na całym świecie medium, nie pisze teoretycznego traktatu.  On zaprasza czytelnika w intymną podróż tam, gdzie „niebo spotyka się z ziemią”. Klimat jest wyjątkowy: ciepły, pełny nadziei, ale też niepozbawiony praktycznych rad. To połączenie duchowych objawień z konkretnymi wskazówkami na codzienne życie. Nie ma tu klasycznej, linearnej fabuły. Zamiast tego autor prowadzi nas przez serię autentycznych historii i duchowych rozmów, które miał z tymi, którzy odeszli.  Głównym przesłaniem jest potężne i proste wezwanie: nie odkładaj życia na później. Żyj TU i TERAZ.  Autor  udowadnia, że nie trzeba czekać na śmierć, by zrozumieć, co w życiu najważniejsze. Matt Fraser przekonuje, że nasza „ziemska wędrówka” ma sens i cel, który możemy odkryć już teraz.

Głównymi „bohaterami” są tu duchy zmarłych i aniołowie, z którymi Matt Fraser, jako medium, prowadzi rozmowy. Przez ich historie poznajemy ludzkie losy, żale, niewypowiedziane słowa i wieź, która trwa mimo śmierci. Emocje, które ta książka wywołuje, są niezwykle intensywne. Czytając, momentami czułam głęboki spokój i nadzieję, a innym razem – łzy wzruszenia. To literatura, która leczy i daje ukojenie, szczególnie jeśli nosi się w sobie stratę bliskiej osoby. Przynosi przekonanie, że nasi bliscy wciąż są przy nas i wysyłają nam znaki.

Tempo akcji jest spokojne i refleksyjne. To nie jest książka, którą pochłania się jednym tchem w poszukiwaniu zwrotów akcji. Czyta się ją powoli, rozdział po rozdziale, dając sobie czas na przemyślenia i wewnętrzne odkrycia. Styl pisania autora to jeden z największych atutów! Matt Fraser pisze niezwykle przystępnie.  Ma się wrażenie, jakby siedział naprzeciwko i po prostu opowiadał swoją historię. Jego język jest prosty, bez patosu, co sprawia, że nawet najbardziej nieziemskie koncepty stają się zrozumiałe i bliskie. To styl autentyczny i konwersacyjny.

Dla kogo jest ta książka?

Ta książka znajdzie drogę do serca wielu osób, ale szczególnie polecam ją, jeśli:

📍Poszukujesz sensu i głębszego zrozumienia własnej drogi życiowej.
📍Doświadczyłeś straty i szukasz pocieszenia lub innej perspektywy na życie po śmierci.
📍 Jesteś otwarty/-a na duchowość i tematy życia po życiu, nawet jeśli podchodzisz do nich z rezerwą.
📍Potrzebujesz impulsu, by przestać odkładać marzenia i żyć pełniej teraz.

To może nie być książka dla zagorzałych sceptyków nastawionych wyłącznie na twarde, naukowe dowody, lub dla osób szukających szybkiej, fabularnej rozrywki.

„Nie czekaj na życie po śmierci” to więcej niż książka – to duchowy przewodnik pełny nadziei. Czyta się ją jak serdeczną rozmowę, która zostawia w sercu ślad i zachęca do uważniejszego życia.

Moja ocena: 8/10 ⭐

Dziękuję za praktyczne wskazówki i pocieszenie, ale momentami miałam ochotę na jeszcze głębsze wejście w niektóre tematy.

A co wy sądzicie o takich książkach? Dajcie znać, czy znacie twórczość Matta Frasera, a może macie swoje ulubione pozycje o podobnej tematyce?


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Illuminatio za egzemplarz książki. 

"Trzysta kilometrów miłości" Agata Przybyłek

Autorka: Agata Przybyłek

Tytuł: Trzysta kilometrów miłości 

Kategoria: literatura obyczajowa / romans

Wydawnictwo: Literackie

Premiera: 14.01.2026

Ilość stron: 360

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Spodziewałam się lekkiego, wakacyjnego romansu. Dostałam piękną, wielowarstwową opowieść, która złamała mi serce i złożyła je na nowo. "Trzysta kilometrów miłości" to dla mnie miłe zaskoczenie – historia głębsza i bardziej poruszająca, niż się spodziewałam.

Początek brzmi jak współczesna baśń: Gabriel, który właśnie przeprowadził się do nadmorskiego Grzybowa, znajduje na plaży różowy notatnik. Należy on do Laury, nauczycielki, która przyjeżdża tam, by odpocząć od obowiązków związanych z opieką nad chorą siostrzenicą. Ten znaleziony pamiętnik staje się mostem między ich światami.

To jednak nie jest prosta historia o miłości od pierwszego wejrzenia. Los nieustannie rzuca bohaterom kłody pod nogi. Kiedy Laura musi wybrać między własnym szczęściem a obowiązkiem wobec rodziny, ich drogi rozchodzą się na lata.
Autorka stawia ważne pytania: Czy prawdziwe uczucie ma termin ważności? Czy zasługuje na drugą szansę?
Laura to postać, która budzi ogromny szacunek i współczucie. Jej wewnętrzna walka między miłością a poczuciem odpowiedzialności jest niezwykle autentyczna i poruszająca.
Gabriel to mężczyzna wrażliwy i cierpliwy. Jego determinacja i lojalność sprawiają, że od samego początku mu kibicujemy.
Relacja między nimi rozwija się naturalnie. To nie jest nagły wybuch, a powolne, pełne niepewności budowanie głębokiej więzi.

Autorka z ogromną wrażliwością i bez upiększeń porusza trudny temat życia i opieki nad osobą z porażeniem mózgowym. To nadaje historii prawdziwej wagi i sprawia, że staje się ona nie tylko romansem, ale też opowieścią o codziennym heroizmie, poświęceniu i sile rodzinnych więzi.

Styl Agaty Przybyłek jest przystępny i wciągający. Książkę czyta się bardzo płynnie. Akcja nie pędzi, ma swoje naturalne tempo – pozwala nam poznać bohaterów, zrozumieć ich motywacje i wczuć się w ich sytuację.

Kluczowe momenty są jednak opisane z dużą siłą emocjonalną. Są fragmenty, które ścisną za gardło, ale pojawia się też ciepło, nadzieja i piękne opisy nadmorskiego krajobrazu, które dają chwilę wytchnienia.

🎯  Dla kogo jest ta książka?

Ta powieść spodoba się Ci, jeśli:

✅️Szukasz głębszego romansu obyczajowego, który wzrusza i skłania do refleksji.
✅️ Cenisz autentycznych bohaterów z bagażem życiowych doświadczeń i trudnych wyborów.
✅️Szukasz historii o miłości, która jest cierpliwa, wytrwała i gotowa czekać.
✅️ Lubisz, gdy fabuła oprócz wątku uczuciowego porusza ważne społeczne tematy.

Może rozczarować, jeśli oczekujesz wyłącznie lekkiej, beztroskiej opowieści wakacyjnej bez problemów. To historia słodko-gorzka, która pokazuje, że droga do szczęścia bywa wyboista.

Moja ocena: 8/10 🌟

Ta książka to udana, dojrzała powieść obyczajowa z pięknym przesłaniem. Wciąga, angażuje emocjonalnie i na długo zostaje w pamięci.

Czy zgodzicie się z moją opinią? A może znacie inne książki, które w podobny sposób łączą romans z ważnym, trudnym tematem? Dajcie znać w komentarzach! 😊


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie za egzemplarz książki. 

piątek, 23 stycznia 2026

"Mąż i żona" K. L. Slater

Autorka: K. L. Slater

Tytuł: Mąż i żona 

Tytuł oryginału: Husband and winę

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premiera: 20.01.2026

Ilość stron: 360

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 



📖 Pierwsze wrażenie: emocjonalna jazda bez trzymanki!

Wyobraźcie sobie, że budzicie się w szpitalu po wypadku, a Wasze życie właśnie rozpada się na kawałki. W takiej sytuacji znajduje się para bohaterów najnowszej książki K.L. Slater . „Mąż i żona” to od pierwszych stron mroczny i niepokojący thriller psychologiczny, który stawia pytanie: komu można zaufać, skoro nawet najbliżsi okazują się obcy?  Ta historia od razu wciąga w wir podejrzeń i niedopowiedzeń.

Akcja kręci się wokół małżeństwa, Parkera i Luny, którzy po tragicznym wypadku samochodowym trafiają do szpitala . Ich zeznania dotyczące śmierci młodej kobiety są jednak zupełnie sprzeczne . Żona oskarża męża, mąż boi się, że prawda o przeszłości żony go zniszczy . To dopiero początek misternie utkanej sieci tajemnic, gdzie każdy skrywa mroczny sekret . Fabuła prowadzona jest z perspektywy kilku bohaterów i skacze w czasie, co utrzymuje wysokie napięcie i sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury.

Autorka świetnie buduje złożone portrety psychologiczne. Żadna z postaci nie jest czarno-biała. Od matki Parkera, która jak lwica broni swojego syna, po samą skłóconą parę – wszyscy są wiarygodni w swoich wadach i słabościach. Wywołują w czytelniku całą gamę emocji: od współczucia przez irytację po głęboki niepokój. To nie są „lovable characters”, ale właśnie dzięki temu są tak ciekawi i prawdziwi.  Nie da się im bezgranicznie zaufać, a to kwintesencja dobrego thrillera.

Książkę pochłania się w ekspresowym tempie. Krótkie rozdziały i zmieniający się punkt widzenia sprawiają, że ciągle ma się ochotę przeczytać „jeszcze tylko jeden rozdział". Styl K.L. Slater jest przystępny i płynny, idealnie nadaje się do szybkiego czytania . Nie znajdziecie tu przegadanych opisów – akcja pędzi do przodu, a każda scena ma swoje znaczenie. Mimo że thriller nie jest naznaczony głębokim suspensem przez cały czas, to ostatnie sto stron rekompensuje wszystko.

🎯 Dla kogo jest ta książka?

„Mąż i żona” to idealna propozycja dla Was, jeśli:

✅️Kochacie thrillery psychologiczne o skomplikowanych relacjach rodzinnych i małżeńskich.
✅️ Lubicie, gdy autor gra z czytelnikiem i do samego końca utrzymuje nutę niepewności.
✅️Cenicie sobie książki, które wciągają od pierwszej strony i czyta się je „jednym tchem”.
✅️ Nie szukacie literackiego arcydzieła, ale porządnej, emocjonalnej rozrywki z solidnymi zwrotami akcji.

❌ Uwaga: Jeśli nie lubicie powtórzeń w narracji lub wolicie bohaterów, od razu budzących sympatię, ten tytuł może Was nieco irytować.

„Mąż i żona” K.L. Slater to jak solidny, dobrze wykonany rollercoaster. Nie zmieni on może Waszego życia, ale na pewno zapewni kilka godzin doskonałej, trzymającej w napięciu rozrywki. To thriller, który bierze na celownik fundamenty zaufania w związku i skutecznie je wysadza.

Moja ocena: 7/10 ⭐

Czy w sytuacji, gdzie każdy kłamie, można w ogóle odkryć prawdę? A Wy, komu byście uwierzyli – mężowi czy żonie? Dajcie znać w komentarzach! 👇


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki. 



czwartek, 22 stycznia 2026

"46 sekund" Xavier Messing

Autor: Xavier Messing

Tytuł: 46 sekund

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Limitless Mind Publishing 

Premiera: 18.11 2025

Ilość stron: 504

Oprawa: miękka


Wyobraź sobie, że wszystko, co czytasz w sieci, może być częścią wielkiej, zakrojonej na lata tajnej operacji… Tak właśnie zaczyna się moja przygoda z „46 sekundami” Xaviera Messinga. To nie jest zwykły thriller szpiegowski – to jak wejście do równoległego świata, gdzie granica między fikcją a rzeczywistością jest niebezpiecznie cienka. Już od pierwszych stron czułam ten dreszczyk niepokoju, że czytam coś, co może być… prawdą.

Fabuła to starcie wywiadów – rosyjskiego i zachodniego – ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwą osią jest ukazanie, jak za pomocą mediów, fake newsów i manipulacji można wpływać na społeczeństwa i zmieniać bieg historii. Nie będę zdradzać szczegółów, ale momentami miałam wrażenie, że czytam komentarz do współczesnych wydarzeń politycznych. To naprawdę sprawia, że zaczynasz się zastanawiać, co jest prawdą, a co starannie zaplanowaną dywersją.  Postacie w tej książki są przede wszystkim specjalistami: agentami, analitykami, oficerami. Nie są to może typowi, głęboko rysowani bohaterowie literaccy, których życie prywatne poznajemy dogłębnie. Oni są narzędziami w grze większej niż oni sami. Momentami mogą wydawać się chłodni, ale to właśnie podkreśla realia świata, który opisuje autor – świata operacji psychologicznych, gdzie emocje są luksusem, a racją stanu jest skuteczność.  To wywołuje raczej intelektualny niepokój i czujność niż emocjonalne przywiązanie. Ja byłam całkowicie wciągnięta i trudno mi się było oderwać od lektury.  Dla mnie to była intelektualna uczta i podróż w głąb mechanizmów władzy. Jednak  tempo bywa nierówne. Akcja dynamicznych scen szpiegowskich przeplata się z fragmentami przypominającymi analizy i wykłady na temat metod działania służb.
Styl jest specyficzny. Narracja bywa techniczna i analityczna. Autor ma ogromną wiedzę z pierwszej ręki (jest doradcą służb specjalnych) , co czuć w każdym zdaniu, ale czasami kosztem literackiej lekkości. To nie jest prosta, rozrywkowa sensacja.

📖 Komu spodoba się ta książka?

Szczerze? To nie jest pozycja dla każdego. Ale JEST IDEALNA, jeśli:

📍 Jesteś miłośnikiem ambitnych thrillerów szpiegowskich w stylu twórczości Johna le Carré.
📍Interesujesz się polityką, geopolityką i mechanizmami dezinformacji.
📍Lubisz, gdy książka skłania do myślenia i zadawania pytań o otaczający cię świat.
📍Szukasz czegoś więcej niż rozrywki – czegoś, co może zmienić twój sposób postrzegania wiadomości w mediach.

„46 sekund” to wyjątkowa i ważna książka. Czyta się ją jak pasjonujący thriller, ale pozostaje w głowie jak przejmujący raport. Mimo że momentami mogłaby być nieco bardziej dopracowana pod kątem stylu, jej przekaz, aktualność i wiarygodność są bezcenne.

Moja ocena: 8/10 ⭐

Czy po przeczytaniu „46 sekund” wciąż będziecie patrzyli na świat tak samo jak wcześniej? Ja na pewno nie.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki. 

"Gdy dotyk znika. Historia miłości bez bliskości" Eva Leen

Autorka: Eva Leen

Tytuł: Gdy dotyk znika. Historia miłości bez bliskości

Kategoria: Związki 

Wydawnictwo: Limitless Mind Publishing 

Premiera: 10.12.2025

Ilość stron: 210

Oprawa: miękka 



"Czy coś jest ze mną nie tak?" – to pytanie, które wraca jak echo w książce, która wzięła mnie całkowicie z zaskoczenia. "Gdy dotyk znika" to nie jest łatwa lektura, ale jestem przekonana, że dla wielu kobiet będzie jedną z najważniejszych książek tego roku.

Od pierwszych stron otuliła mnie specyficzną, przejmującą ciszą. To nie jest cisza spokoju, a raczej taka, która wypełnia mieszkanie, gdy żyje się "obok" partnera. Autorka Eva Leen, zamiast pisać kolejny poradnik, stworzyła trzy przeplatające się historie. To opowieści o samotności we dwoje, o ciałach, które domagają się uwagi, i o pustce, której czasem wstydzimy się nazwać.

Autorka mierzy się z tematem, o którym mówi się za mało: z brakiem bliskości fizycznej i emocjonalnej w związku. Nie chodzi tu wyłącznie o seks (autorka to podkreśla), ale o całkowity zanik czułego dotyku, rozmowy, intymności. To historie trzech kobiet, z których każda mierzy się z innym wymiarem tego chłodu. Fabuła nie epatuje dramatyzmem, a jednak każda scena – nawet ta z pozoru zwyczajna – niesie ogromny ładunek emocjonalny.
Bohaterki są niezwykle autentyczne. Łatwo je zrozumieć, a czasem nawet utożsamić się z ich wątpliwościami. Ich historie wywołują całą gamę uczuć: od smutku i złości, przez współczucie, po ogromną ulgę. Ulgę, że wreszcie ktoś nazwał to, co często pozostaje niewypowiedziane. To lektura, która może pełnić funkcję autoterapeutyczną – pozwala zobaczyć, że nie jesteśmy ze swoimi problemami same.

Styl Ewy Leen jest bardzo przystępny i bezpośredni. Książkę czyta się niezwykle szybko – przeczytałam ją w dwa wieczory. Momentami można odnieść wrażenie, że brakuje literackiej głębi czy pogłębionej psychologizacji dialogów. Tempo jest umiarkowane, jak w dobrym filmie obyczajowym – nie ma tu nagłych zwrotów akcji, ale narastające napięcie emocjonalne trzyma do ostatniej strony.

💌 Dla kogo jest ta książka?

Ta książka jest jak lustro. Spodoba się przede wszystkim kobietom, które:

⚘️Czują się samotne w związku, mimo że fizycznie nie są same.
⚘️ Zadały sobie choć raz pytanie: "Czy to już wszystko, co mnie czeka?".
⚘️ Szukają nie gotowych odpowiedzi, a przestrzeni do refleksji nad swoimi potrzebami.
⚘️Chcą przeczytać o prawdziwych, trudnych emocjach, bez lukru i romantycznych uproszczeń.

"Gdy dotyk znika" to ważna, poruszająca i potrzebna pozycja na polskim rynku. Mimo pewnych uproszczeń w stylu, niesie ze sobą ogromną wartość: mówi głośno o problemie, który dotyka wielu osób (podawany jest nawet konkretny, szokujący odsetek Polaków) i daje poczucie, że nasze uczucia mają znaczenie.

Moja ocena: 8/10 ⭐

Czytałam ją z zapartym tchem, a niektóre sceny wciąż do mnie wracają. A Was zapytam: Czy w literaturze szukacie czasem takiej uczciwej rozmowy o trudnych stronach relacji, która pomogłaby Wam lepiej zrozumieć samych siebie? Dajcie znać w komentarzach! 💬


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki. 

"Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem" Mikołaj Marcela

Autor: Mikołaj Marcela  Tytuł: Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem  Kategoria: Zdrowie Wydawnictwo: Znak Premiera: 14.01.2026 Ilość stro...